Bardzo proszę o wypełnienie króciutkiej ankiety dotyczącej bloga :) http://www.ankietka.pl/ankieta/151817/wwwxxxzmienicblogpl.html

uroda.jpg

O mnie.

Witam na moim blogu. Chcę się z Wami dzielić za jego pośrednictwem moimi odczuciami i spostrzeżeniami na temat różnych kosmetycznych tematów. Oraz będę na sobie testowała działanie różnych domowych sposobów pielęgnacji ciała oraz drogeryjnych specyfików. W przyszłości mam nadzieje że powstanie tutaj swego rodzaju Vademecum urody :) Pozdrawiam i zapraszam do lektury.

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 97810
  • Dzisiaj wizyt: 7

Liść oliwny – co to takiego i czy w ogóle to działa ?

Cześć, po dość długiej przerwie wracam. Ostatnimi czasy jestem dość zabiegana i jeszcze choroba mnie dopadła. 

Dzisiaj chciała bym się podzielić moim odkryciem w walce z trądzikiem, a dokładniej liściem oliwnym. Jak wiecie cały czas borykam się z trądzikiem który nie dawno do mnie powrócił, i „czytam internet” w poszukiwaniu „cudownych” ozdrowień, wyleczeń etc. Tym właśnie sposobem wpadłam na liść oliwny… i jak ja to zawsze mówię: czemu by nie spróbować? tym bardziej że to jakiś ekstrakt, suplement diety. Najwyżej nie pomoże a zaszkodzić też nie powinien.

Cena: ja za niego zapłaciłam 44zł.

Dostępność: w aptekach i na allegro.

Zalecane spożycie: 1-2 kapsułki dziennie.

Składniki: ekstrakt (6:1) z liści oliwki europejskiej, otoczka kapsułki.

Ciekawostki: nie zaleca się spożywania produktu przez kobiety w ciąży i karmiące.

Dla tych liczących kalorie: 100g posiada 80kcal

Co dobrego daje nam przyjmowanie preparatu:
- spowalnia się proces starzenia organizmu
- posiada on również właściwości przeciwwirusowe, przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne
- pomaga przy zwalczeniu wirusa opryszczki, grzybów uodpornionych na antybiotyki, grzybicy stóp, paznokci czy skóry
- podnosi odporność organizmu i wzmacnia ochronę organizmu przed zewnętrznymi czynnikami chorobotwórczymi
- zapobiega utlenianiu się cholesterolu, przez co odgrywa istotną rolę w profilaktyce chorób układu krążenia – wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, obniża ciśnienie krwi, zwiększa jej przepływ w naczyniach wieńcowych.
źródło 

A oprócz tego cały internet huczy że świetnie radzi sobie z trądzikiem. Przy tym temacie właśnie się zatrzymamy…

Zaczynając liść podobno wpływa na walkę z gronkowcem który bardzo często jest przyczyną trądziku, który trudno się goi, który pozostawia blizny i który charakteryzuje się wielkimi, bolącymi gulami. Oprócz tego gronkowiec lubi się osiadać na jakiejś części naszej buzi – ciała, u mnie np. to była (jest) szczęka i niestety policzki.

Ja po raz pierwszy zażyłam liścia 04 lutego tego roku, jak zawsze pełna nadziei jak i cierpliwości. Gdyż wyczytałam że jednym pomaga on w ciągu 2 tygodni inni łykają np. 3 miesiące i zauważają poprawę dopiero po tym czasie a inni wcale jej nie zauważają.

Aby efekty były szybsze postanowiłam łykać 2 kapsułki dziennie, rozumując większa dawka = szybsze działanie.

Moje efekty: mój trądzik to jedna wielka kasza, plus wielkie gule, mam baaaaaardzo nie równą strukturę ryjka co jest straszne bo w żaden sposób nie idzie tego porządnie zaszpachlować ;) Ale, ale uwaga ! po miesiącu stosowania tego cuda ( może to za duże słowo ) na mojej twarzy widać wyraźną różnicę ! wielkie gule znikają i z dnia na dzień jest ich coraz mniej… oczywiście jeszcze jakieś pojedyńcze wyskakują, ale już nie bolą. Co super poprawia komfort codziennego nakładania tapety czy smarowania się lekarstwami, następnym plusem jest to że moja buzia nie wygląda już jak kretowisko gdzie urzęduje wojsko kretów tylko jak mały ogródek w którym zaplątał się jeden krecik. I co najważniejsze to wszystko zaczyna się goić :) na pewno w 100% to nie jest zasługa samego liścia, nie oszukujmy się ale w 80% to właśnie mu przypisuje zanikanie wielkich zmor z mojej twarzy :)
I największym zadowoleniem dla mnie było gdy siostra mi powiedziała że teraz bez makijażu to wyglądam tak jak jeszcze nie dawno z makijażem który zaczynał mi się ścierać :)

Podsumowując:
- w dużym stopniu zanik wielkich wulkanów
- szybsze gojenie się już istniejących
- brak opryszczki podczas choroby, gdzie u mnie zawsze występuje opryszczka :)

Bardzo, bardzo Wam polecam ten produkt, zawsze warto próbować :)

Może macie jakieś doświadczenie z tym suplementem ? jeżeli tak podzielcie się:)

Pozdrawiam, Sophia.  

15c komentarze/y do Liść oliwny – co to takiego i czy w ogóle to działa ?

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>