Bardzo proszę o wypełnienie króciutkiej ankiety dotyczącej bloga :) http://www.ankietka.pl/ankieta/151817/wwwxxxzmienicblogpl.html

uroda.jpg

O mnie.

Witam na moim blogu. Chcę się z Wami dzielić za jego pośrednictwem moimi odczuciami i spostrzeżeniami na temat różnych kosmetycznych tematów. Oraz będę na sobie testowała działanie różnych domowych sposobów pielęgnacji ciała oraz drogeryjnych specyfików. W przyszłości mam nadzieje że powstanie tutaj swego rodzaju Vademecum urody :) Pozdrawiam i zapraszam do lektury.

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 97810
  • Dzisiaj wizyt: 7

Moja walka z trądzikiem cz. 2 + pielęgnacja buzi

Cześć dziewczyny,

dzisiaj post o pielęgnacji twarzy. W tym poście chciała bym Wam pokazać co już udało mi się osiągnąć, i podzielić się z Wami co nakładam na ten swój ryjek. Od razu chciałam też zaznaczyć że dla niektórych te zdjęcia mogą być drastyczne, niesmaczne… zwał jak zwał.

Zacznę od tego co w siebie ładuję od środka:
*liść oliwny od 04 lutego 2014 ( tutaj osobna notka na jego temat),
* tabletki drożdżowe od mniej więcej stycznia, 2 razy dziennie po 2 tabletki

No i sedno sprawy. Co takiego ląduje na mojej twarzy:

- rano:

Krok 1:w tym momencie przecieram twarz hydrolantem z czarnej porzeczki, do nie dawna przecierałam ją tonikiem Melisa z firmy uroda, od razu zaznaczę że hydrolant dużo lepiej radzi sobie z usuwaniem pozostałości po paście cynkowej którą nakładam na noc ale o tym później.

Krok 2: nakładam krem z Ivostinu z filtrami UV.

Krok 3: makijaż.

- po południu:

Jeżeli mam wolne popołudnie i siedzę w domku zmywam tapetę, i nakładam krem nawilżający jaki akurat mam pod ręką, a na niego punktowo pastę cynkową.

- na wieczór:

I w tym momencie powstają dwa warianty:

Wariant A:

Krok1: olejowanie buzi -> klik

Krok 2: smaruję buzię swoim tonikiem z kwasami Aha/Bha z BU, zazwyczaj strasznie piecze.

Krok 3: po odczekaniu około 30 minut (wiem może to nie mądre ale dopiero to mi zaczęło pomagać) nakładam maść Epiduo, którą mam na receptę od Pani dermatolog. I wiele z Was może sobie pomyśleć że jestem nie normalna że zaraz po kwasach nakładam tak silną maść, ale zaryzykowałam i się opłaciło bo dopiero w połączeniu te 2 kosmetyki zaczęły porządnie złuszczać moją skórę i ryjek zaczął mi się goić. Epiduo używam od 23 stycznia tego roku, i na pewno napisze o nim osobną notkę.

Krok 4: po następnych 30 minutach w miejscach gdzie posiadam krosty nakładam pastę cynkową, czyli mniej więcej na całą buzie ( robię z niej taką maseczke).

Wariant B:

Różni się on od wariantu A tym że przed Epiduo nie kładę toniku z kwasami tylko samą maść. Wariant B wybieram gdy nie mam czasu, jestem zmęczona albo widzę po prostu że moja skóra potrzebuje przerwy.

I czasami po olejowaniu robię sobie jakiś peeling enzymatyczny żeby szybciej pozbyć się skórek.

______

I teraz zdjęcia.

Na reszcie zdjęć na tym kolażu mam makijaż, a i tak wygląda to okropnie, chyba nie muszę opisywać bo zdjęcia mówią same za siebie.

I parę słów na koniec, ktoś kto mnie czyta mógł by mi zażucić że co ja mówię że mi się goi jak dalej wyglądam okropnie. Jasne, mogę się zgodzić tylko wydaje mi się że widać nawet na tych zdjęciach że w fazie jakiej jestem teraz nie mam  już takiej kaszy jaka towarzyszyła mi od początku, oprócz tego nie mam już tak wielu wielkich wykwitów, może 3-4. Następnym argumentem za tym że nie oszalałam zniknęły mi bolące krosty :) nie posiadam już żadnej takiej. I niestety w większości to są już ślady po krostach (blizny, przebarwienia) którymi muszę się zająć. A tak moja skóra jest już w miarę równa i jak ją zatapetuje to mogę się nawet pokazać na trochę między ludzi.

No i mam szczerą nadzieje że na blogu pojawi się wpis pt. „Moja walka z trądzikiem cz. 3 i ostatnia” :)

Jestem ciekawa Waszych opinii :) pozdrawiam ! :)

17c komentarze/y do Moja walka z trądzikiem cz. 2 + pielęgnacja buzi

  • Zapraszam do zabawy Liebster Blog Awards;);)

  • trzymam kciuki za część 3 i ostatnią :) Ja walczę z bliznami po trądziku i wiem, że jest to trudna walka, ale nie wolno się poddawać :)

  • Jeeest poprawa jeest:) Niedługo jak będziesz szła w tym kierunku wytrwale i uparcie to dojdziesz do celu i buzia będzie gładka jak pupcia niemowlaka;) Z każdym dniem będzie coraz lepiej;)
    Pozdrawiam cieplutko;*

  • Widać różnicę, bo teraz to bardziej bym nazwała śladami po trądziku, które trzeba po prostu doleczyć. Mam nadzieję, że tą walkę już wygrałaś i teraz tylko Twoja buźka będzie się goić i wyglądać coraz lepiej. Czekam na trzecią odsłonę walko z trądzikiem, gdzie napiszesz „W końcu pozbyłam się tego intruza”. Trzymam mocno kciuki żeby Ci się udało i życzę dużo wytrwałości w walce:) same też miałam lżejszą odmianę trądziku i teraz już praktycznie nie ma śladu po nim :) Pozdrawiam :*

  • Przede wszystkim widać, że Twoja skóra nie jest już tak rozogniona i powolutku wszystko się goi, a wiadomo taki proces musi trwać i trwać i trwać ;(
    Bierzesz dodatkowo jakieś leki? Czy tylko kosmetyka? To na pewno nie jest tylko problem dermatologiczny i gorąco polecam wizytę u endokrynologa (hormony ważna rzecz ;P )
    Najważniejsze, że się nie poddajesz i próbujesz różnych metod i sposobów. Czekam na kolejny post z cyklu: Moja walka z trądzikiem w czasie przeszłym ;D

    • Sophia

      Właśnie chciałam iść do endokrynologa ale mój lekarz rodzinny powiedział że w moim mieście rodzinnym się nie opłaca, gdyż nie posiadają odpowiedniego zaplecza technicznego i powiedział że szkoda moich pieniędzy. A w mieście którym studiuje przyznam się że nie bardzo ogarniam lekarzy i teraz jestem na etapie podpytywanie ludzi którzy mieszkają tutaj na stałe ;p no i w kwietniu będę robiła wszystkie badania odnośnie tarczycy bo muszę się pilnować bo coś tam się u mnie rozwija … ale szkoda gadać bo dopóki TSH w normie to się czeka i nic nie robi :) przetrzepałam cały internet i jedyne co mogę zrobić to zacząć biegać xD ogólnie masakra

      • Nie bardzo wiem jak Ci doradzić, ja chodzę do endokrynologa w Krakowie i z czystym sumieniem mogę Panią Doktor polecić (przyjmuje na NFZ, pracuje w szpitalu i ma też gabinet prywatny).
        Warto zrobić podstawowe badania hormonalne i poszukać przyczyny takiego stanu cery, bo nie chcę Cię martwić ale samą profilaktyką i kosmetykami raczej nie pozbędziesz się problemu a jedynie zniwelujesz w jakimś stopniu objawy. Wiem, bo sama walczę z tym paskudztwem już od kilku lat (jesteśmy w podobnym wieku) i rozumiem jak bardzo jest to uciążliwa i wstydliwa sprawa.
        Trzymam mocno kciuki, by znalazł się lekarz który będzie potrafił Ci pomóc ;)

    • Sophia

      i miło że ktoś to też widzi :)

  • Nigdy nie miałam trądziku, jedynie z plamami suchości walczę, ale mam koleżanki które się z nim zmagają. Z tego co zauważyłam inne próbują różnymi preparatami go zwalczyć, a inne zakrywają masą tapety..
    Trzymam kciuki, że uda Ci się wygrać całkowicie tę walkę :)

  • Ja się zawsze najbardziej cieszyłam, gdy sama widziałam różnicę – poprawę :) a jak jeszcze ktoś mi to powiedział i utwierdził w tym przekonaniu, to już w ogóle byłam zadowolona ;)
    A mogę zapytać – ile masz lat? :)
    Ja jak jestem w domu, to też się nie maluję, w końcu skóra musi kiedyś oddychać :D A bez makijażu raczej trudno jest mi wyjść z domu.
    Pozdrawiam i wspieram w walce z trądzikiem ;)

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>