Bardzo proszę o wypełnienie króciutkiej ankiety dotyczącej bloga :) http://www.ankietka.pl/ankieta/151817/wwwxxxzmienicblogpl.html

uroda.jpg

O mnie.

Witam na moim blogu. Chcę się z Wami dzielić za jego pośrednictwem moimi odczuciami i spostrzeżeniami na temat różnych kosmetycznych tematów. Oraz będę na sobie testowała działanie różnych domowych sposobów pielęgnacji ciała oraz drogeryjnych specyfików. W przyszłości mam nadzieje że powstanie tutaj swego rodzaju Vademecum urody :) Pozdrawiam i zapraszam do lektury.

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 90021
  • Dzisiaj wizyt: 11

OCM czyli popularne olejowanie

Cześć dziewczyny, 

dzisiaj chciała bym napisać o metodzie oczyszczania twarzy za pomocą OCM, na pewno czytałyście o tym już na wielu blogach, jednak i ja chciała bym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami :) 

Co to jest OCM nie będę wyjaśniała, gdyż jestem pewna że każda z Was już gdzieś się napotkała na te informacje.

Mnie do olejowania skłonił ciągle rozwijający się trądzik na mojej buzi, i po prostu chwytam się każdego możliwego sposobu na polepszenie stanu mojej skóry. I jednym z takich kół ratunkowych jest właśnie OCM.

Moja mieszanka składa się z :
* około 1/3 oleju rycynowego
* około 10 ml oleju z pestek malin
* i reszta to olej winogronowy kupiony w biedronce :)  

Do tego musiałam się zaopatrzyć w ściereczki do twarzy które kupiłam w biedronce za około 3zł 10 sztuk ściereczek uniwersalnych. 

No i jak to u mnie wygląda: 
W pełnym makijażu idę do łazienki, biorę moja mieszankę olei oraz 1 ściereczkę i przystępuje do roboty. Tzn. nakładam na ręce odrobinę oleju i wmasowuje go w twarz, następnie moczę ściereczkę w jak najcieplejszej wodzie ( tak aby się nie poparzyć ) i nakładam ją na buzie i chwilkę odczekuje ( pory pod wpływem ciepła powinny się otworzyć ). Powtarzam czynność 3 – 4 razy. 

Moje odczucia: jestem zachwycona tą metodą, nie widzę problemu w tym że niby ściereczki są nie higieniczne ponieważ ja do każdego olejowania biorę nową czystą ściereczkę a zużytą wyrzucam do prania. Podczas masażu twarzy olejami czuje jak pod palcami turlają mi się krosty, nie wiem czemu się tak dzieje ale dzięki olejowi krosty wychodzą z porów :) przez co z każdym kolejnym dniem pozbywam się paru nie potrzebnych mi krost. Nie mogłam w to uwierzyć dlatego sprawdzałam kilkakrotnie czy mam czyste ręce przed przystąpieniem do olejowania bo zdarzało się że te czarne zaskórniki wychodziły mi z porów a ja myślałam że to jakieś opruchy na moich dłoniach. Kolejnym plusem jest to że po skończeniu zabiegu czuje jak moja skóra oddycha :) czuje że jest czysta. 
Używam teraz maści Epiduo i odkąd robię OCM nie mam podrażnienia na buzi, jest ona nawilżona, nie poddaje się wysuszeniu oraz nie świecę się w dzień :)  

Wczoraj specjalnie zmyłam twarz płynem do demakijażu w połączeniu z tonikiem i nie dość że zużyłam 11 wacików aby dobrze oczyścić twarz, to dzisiaj od południa zaczęłam się świecić jak latarnia morska. Dlatego brak świecenia przypisuje OCM :) 

No i mnie niestety dopadł wysyp po tej metodzie, ale nie wiem czy tylko po niej gdyż Epiduo powoduje wysyp, jem tabletki drożdzowe które też podobno się do tego przyczyniają i na dodatek od 2 dni zażywam liścia oliwnego po którym też podobno można dostać wysypu. Moje pytanie tylko brzmi ile tam tego we mnie siedzi że po wszystkim mnie wysypuje? 

Podsumowując szczerze polecam olejowanie, spóbujcie bo warto, a zawsze przecież można odstawić. Jednocześnie nie zapominajcie o tym aby oleje dobrać do potrzeb waszej cery :)  

A Wy macie jakieś doświadczenia z olejowaniem ? 
Pozdrawiam :)