Bardzo proszę o wypełnienie króciutkiej ankiety dotyczącej bloga :) http://www.ankietka.pl/ankieta/151817/wwwxxxzmienicblogpl.html

uroda.jpg

O mnie.

Witam na moim blogu. Chcę się z Wami dzielić za jego pośrednictwem moimi odczuciami i spostrzeżeniami na temat różnych kosmetycznych tematów. Oraz będę na sobie testowała działanie różnych domowych sposobów pielęgnacji ciała oraz drogeryjnych specyfików. W przyszłości mam nadzieje że powstanie tutaj swego rodzaju Vademecum urody :) Pozdrawiam i zapraszam do lektury.

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 90020
  • Dzisiaj wizyt: 10

Kolastyna Young

Cześć, dzisiaj u mnie deszczowo i pomiędzy obowiązkami udało mi się znaleźć po raz kolejny w tym tygodniu trochę czasu dla Was :)

Dzisiaj napiszę o dość fajnym produkcie do mycia buzi.
Kupiłam go jeszcze przed moją przygodą z OCM.

Mowa o : Kolastyna Young, żel oczyszczający 

DSC04866

Cena: około 10zł.

Opakowanie: wolała bym żeby był w pudełeczku z pompką, po prostu preferuje taki rodzaj opakowań. I niestety pod koniec tubki, gdy próbowałam wycisnąć resztę produktu odpadła mi nakrywka ( o ile to się tak nazywa ).

Moje odczucia: kupiłam skuszona promocją w Rossmanie, plus był to czas wprowadzania tej linii kosmetyków na rynek i od razu chciałam wypróbować wszystkie produkty :) Jednak opanowałam się w ostatniej chwili i kupiłam tylko żel do mycia buzi, i parę dni wcześniej peeling, o którym już pisałam .

Jeżeli chodzi o zapach produktu, jest on bardzo przyjemny, delikatny.
Troszkę kojarzy mi się z jakimiś słabiutkimi perfumami męskimi.
Z oczyszczaniem radził on sobie całkiem nieźle.
Niestety minusem jest to, że ściąga naszą buzię (moją na pewno).
I zastanawiam się czy w jakiś sposób zniwelował świecenie, i ciężko mi powiedzieć.
Raczej nie zauważyłam jakiej kolwiek różnicy.

Gdy zaczęłam już robić OCM, służył mi on jako kosmetyki na szybko :) tzn. gdy nie miałam czasu na OCM, bądź byłam zmęczona sięgałam po niego. I nie narzekam dobrze sobie radził, gdyby nie to uczucie ściągnięcia na twarzy.

W większości jednak zużyłam go do mycia dekoltu i ramion, na których też mam swoich przyjaciół (krosty).
Powiem, fajnie się sprawdził do tego celu, wysuszał je i wydaje mi się że ograniczał wyskakiwanie nowych wągrów.

Czy kupię znowu? raczej nie, jest wiele innych kosmetyków które chciała bym przetestować i zobaczyć jak sobie radzą, gdy nie mam czasu na OCM.

 

Pozdrawiam.